Bez przemocy













YOUR LINK HERE:


http://youtube.com/watch?v=jhjGoemCYr0



Homilia na dziś • Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz. • Okazuje się, że można się modlić i równocześnie się nie modlić. Podobnie jak można z kimś rozmawiać, a równocześnie się nie komunikować, nie rozmawiać ze sobą. Samo wypowiadanie słów, siedzenie naprzeciw siebie jeszcze nie jest tym. • Żeby otrzymać trzeba dać, zaryzykować. Najpierw siebie; to, czy drugi mnie przyjmie, później moje zdanie, moje poglądy. A później siebie dać. Inaczej zostają tylko: ja, moje, uczucia, pożądanie. Nie ma dialogu, jest egoizm. • Uczymy się modlitwy tak jak uczymy się mówienia, chodzenia. Nie pamiętam, jak to jest, czy kiedy dziecko zrobi pierwszy krok, wypowie pierwsze słowo, czy się z tego cieszy. Wiem, że jako dorosły, kiedy nauczę się słowa w języku obcym i to mi ułatwi komunikację, to cieszy. Wiem, jak smakuje pierwszy krok po kontuzji. Świeżość, niepewność, uczenie się zaufanie. • Modlitwa, jak każda rozmowa z przyjacielem musi zmieniać mnie, nie świat, nie karmić wszystkich żebraków świata, sprawiać że politycy będą inaczej myśleć, że ludzie na których mi zależy nagle zmienią o mnie zdanie. To byłoby czarowanie rzeczywistości. To ona ma mnie zmieniać. Moje podejście do sprawy, dawać wolność do i od osób, sytuacji, posiadania. • Popatrzmy teraz na Jezusa w Ewangelii. Jezus wiedział, co się stało w drodze, że się pokłócili. Właśnie o swoje żądze, kto jest większy, lepszy. Ale On nie reaguje od razu, dopiero w domu nawiązuje do tego wątku. Ma dystans. Nie próbuje ich na siłę zmieniać, nie krzyczy o ich głupocie. Najpierw robi klimat. Siada, przywołuje ich do siebie. Tworzy relację, bliskość i pokazuje perspektywę. Jest taki dlatego, że nie potrzebuje innych i Boga do zaspokajania swoich żądz, siebie, swoich emocji. Kiedy jest draka, choćby wśród uczniów, On słucha, przygląda się. W tej rozmowie z nimi, nie ma przemocy. On nie próbuje im pokazać, że ma nad nimi władzę. Jest cierpliwy. Stąd przykład z dzieckiem. • Już trochę lat uczę w szkole i wiem, że łatwo i chętnie pracuje się z grzecznymi uczniami. Z grzecznymi, czyli takimi, które nauczycielowi nie sprawiają trudności i są posłuszne. Trudnej pracuje się z takimi, które są wyzwaniem, które są kłótliwe, głośnie, skupione na sobie. Ale właśnie dziecko Jezus stawia jako wzór, nie mówi, czy grzeczne, czy niegrzeczne. Dziecko. Łatwo przyjmować ludzi, którzy są nijacy w zachowaniu, którymi łatwo kierować i ich kontrolować. Łatwo przyjmować swoje życie, które jest łatwe w obsłudze. Łatwo przyjmować siebie takiego. Trudniej kochać ludzi i siebie, jeśli pojawiają się problemy. Wtedy wchodzi przemoc, manipulacja, władza. Wtedy wychodzi nasza natura i chcemy pokazać, kto jest większy. A nawet potrafimy wciągać to Boga, modląc się do Niego, by innych, czy nas totalnie zmienił. • W życiu nie chodzi o zaspakajanie żądz. I nie chodzi tu o seksualność, ale o to, by chcieć rządzić. Sobą, innymi i Bogiem. Chodzi o to, by być dla siebie, innych i Boga dobrym. Wtedy jest szansa na nasz rozwój. Również w duchowości. • --------------------- • Dziękuję za Wasze dalsze wspieranie mnie i mojej działalność: • https://suppi.pl/kramer • https://patronite.pl/Kramer • --------------------- • Słowo: https://www.paulus.org.pl/czytania?da...

#############################









Content Report
Youtor.org / YTube video Downloader © 2025

created by www.youtor.org